Spinoza

26 wrzesień 2007 
Kategoria: Filozofia

Baruch Spinoza (ur. 24 listopada 1632, zm. 21 lutego 1677) - filozof niderlandzki.
Urodził się w Amsterdamie, w rodzinie żydowskiej. Znał biegle Talmud i kabalistykę; władał językami obcymi: hebrajskim, łaciną, francuskim, włoskim i hiszpańskim. Wykształcił się na optyka, do końca życia pracował wytwarzając soczewki.
Dzięki przyjaźni z uczonym, Franciszkiem van den Ende, zapoznał się z dziełami Giordano Bruno i filozofią Kartezjusza. Nieortodoksyjne poglądy Spinozy spowodowały oskarżenie go o herezję i wykluczenie z gminy żydowskiej. Przyjął wtedy łacińskie imię Benedykt. Nigdy potem Spinoza nie skłonił się ku żadnej religii, przez co odciął się od innych, zachowując kontakty i utrzymując korespondencję jedynie z grupą uczonych.
W 1659 roku zamieszkał na stałe w Hadze, nadal pracując w swym zawodzie i zajmując się filozofią. Zyskał sławę dzięki streszczeniu filozofii Kartezjusza (Zasady filozofii Kartezjusza w porządku geometrycznym wywiedzione - 1663), a także Traktatowi teologiczno-politycznemu z 1670 r., który znalazł się w indeksie ksiąg zakazanych.

Spinoza otrzymał ofertę objęcia katedry filozofii na uniwersytecie w Heidelbergu pod warunkiem niewyrażania treści antyreligijnych w swych wykładach, propozycję odrzucił. Nie przystał też na prośbę króla Ludwika XIV, który w zamian za zadedykowanie mu jednego z dzieł był gotów dać filozofowi dożywotnią pensję.

Spinoza zmarł w Hadze na gruźlicę. Pozostałe jego dzieła (Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona, Traktat o poprawie umysłu, Traktat polityczny, Traktat krótki o Bogu, człowieku i jego szczęśliwości) zostały wydane pośmiertnie.

Jego podejście do problemów filozoficznych polegało na formułowaniu tzw. założeń pisanych w formie matematycznych pewników, generowaniu z nich twierdzeń, dowodzeniu ich na sposób matematyczny i wreszcie konfrontowaniu wniosków z tych twierdzeń ze znanymi sobie faktami. Tę metodę filozofowania nazwał more geometrico, gdyż przypominała ona konstrukcję geometrii Euklidesa, w której z kilku pewników tworzy się całą rozbudowaną naukę.
W ciągu swojego życia Spinoza stale zmieniał i modyfikował swój zbiór założeń i nie będąc ich pewnym do samego końca, nazywał je wszystkie tylko propozycjami.

Jego największe dzieło Etyka w porządku geometrycznym dowiedziona wydane już po jego śmierci, liczące ok. 200 stron, zawiera najpełniejszy wariant jego systemu. Etyka jest w istocie zbiorem owych propozycji. Są one ułożone i ponumerowane w kolejności od najbardziej podstawowych i ogólnych do najbardziej szczegółowych i praktycznych.

Każda propozycja to krótkie zdanie, w którym dwa (lub więcej) pojęcia są połączone jedną relacją logiczną i są całkowicie pozbawione jakiegokolwiek komentarza. Powoduje to, że dzieło to może być rozumiane i interpretowane na wiele różnych sposobów i dlatego każde streszczenie poglądów Spinozy zawsze może być posądzone o nadużycie i nieścisłość.

Podstawowym założeniem Spinozy (propozycje od nr 1 do 5) było, że istnieje tylko jedna substancja, która stanowi podstawowy budulec wszechświata. Substancja ta musi istnieć sama przez się i musi być pierwotna w stosunku do wszelkich swoich atrybutów. Musi być nieskończona, istnieć samoistnie (nie być stworzona) i być przyczyną istnienia wszystkich innych bytów - czyli musi być wszechmocna. Nie może to być zatem nic poza Bogiem.

Jeśli jednak jest to Bóg i Bóg jest jedyną substancją, to wobec tego wszystko, co istnieje, jest Bogiem w dosłownym znaczeniu. Jak głosi słynna propozycja nr 14: Nie istnieje żadna substancja, która by nie była Bogiem, a zatem, substancja tworząca cały istniejący wszechświat i Bóg są całkowicie tożsame. Nie istnieje nic poza Bogiem, a wszystko, co istnieje, jest częścią Boga, istnieje jakby w nim samym. Bóg jest tożsamy z przyrodą, naturą, materią i są to tylko różne nazwy dla tej samej podstawowej substancji.

W dalszych propozycjach, wychodząc z tych wstępnych założeń, Spinoza dowodził, że substancja ta musi mieć charakter logiczny i racjonalny, a zatem wszystko, co się dzieje we wszechświecie, który jest tożsamy z substancją, musi również podlegać ściśle logicznym i racjonalnym prawom - jest więc też ściśle zdeterminowane.

Substancja ta, czy nazwać ją Bogiem, czy też naturą, była w systemie Spinozy siłą całkowicie bezosobową, aczkolwiek racjonalną, a dokładniej źródłem wszelkiej racjonalności. Dowód na racjonalność tak rozumianej substancji był przeprowadzony w duchu Kartezjusza. Skoro istnieje możliwość uporządkowania własnych myśli w spójny system, to znaczy, że natura też jest racjonalna, gdyż gdyby nie była, myśli również nie mogłyby nigdy utworzyć racjonalnego zbioru, skoro są one stworzone z tej samej substancji, co wszystkie inne przejawy istnienia.

W świecie Spinozy nic się nie może dziać przez przypadek, wolnością jest w nim zrozumienie konieczności (koncepcję tą rozwinął potem m.in. Hegel). Wolny człowiek to taki, który nie podlega żadnym innym ograniczeniom, poza tymi, które sam na siebie nałożył. Prawa przyrody zaś należy zaakceptować. Ich zrozumienie jest istotą wolności.

Aby wyjaśnić przyczyny, dla których ludzie mają dwa złudzenia: poczucie wolności wyboru i poczucie odrębności swojego ducha od świata materialnego, Spinoza uznał, że duch i materia są dwoma aspektami jednej substancji, jakby jednym przedmiotem, ale oglądanym z różnych perspektyw. Aspekty te są na tyle różne, że nie można utrzymywać, że jest między nimi bezpośrednia łączność.

Duch nie wpływa zatem w żaden sposób na materię, a materia na ducha. Istnieją one w stosunku do siebie zupełnie równolegle. To, że wydarzenia w jednym z tych aspektów odpowiadają ściśle wydarzeniom w drugim (np.: jeśli pomyślimy o tym, żeby ruszyć ręką to ręka się rusza), wynika z faktu, że są one dwoma aspektami tej samej substancji; są więc jednocześnie determinowane tymi samymi prawami i tylko dlatego istnieje między nimi taka koordynacja czasowa.
Innymi słowami, każdej myśli odpowiada jakieś zdarzenie fizyczne, a każdemu zdarzeniu fizycznemu odpowiada jakaś myśl, ale tylko dlatego, że obie one są równolegle zaprogramowane w substancji. Nie ma między duchem i światem materialnym relacji wynikania w żadną stronę, istnieją one obok siebie zupełnie równolegle.

Zaprogramowanie to daje też ludziom złudzenie istnienia wolnej woli. Jeśli bowiem zamierzą sobie wykonanie jakiejś czynności, to ona się często faktycznie wydarza. W istocie nie jest tak dlatego, że oni sobie tak zamierzyli, a tylko z powodu, że ich myśl i to zdarzenie zostało równolegle zdeterminowane prawami wg których działa substancja.

Wydawałoby się, że przy takich założeniach wszelka etyka w tradycyjnym znaczeniu tego słowa jest niemożliwa. Skoro wszystko jest zaprogramowane, to nie ma miejsca na żaden wybór, nie ma też więc odpowiedzialności za własne czyny. Niemniej jednak, Spinozę uważa się za jednego z największych etyków, gdyż stworzył on pierwszy w historii system, w którym pojęcia dobra i zła nie są traktowane jak niezależne byty, lecz jako relacje między innymi bytami.

Spinoza analizował kwestie etyczne dokładnie tak samo, jak to robił ze wszystkimi wcześniejszymi. Przy okazji tych rozważań zauważył, jako pierwszy w historii, że nie ma rzeczy, które są zawsze dobre lub zawsze złe, lecz że ich wartość etyczna zawsze zależy od relacji, w jakich się znajdują w stosunku do danego człowieka. Np.: jeśli ktoś jest chory i dostanie lek adekwatny do swojej choroby, to ten lek będzie dla niego dobrem; jeśli jednak ten lek przyjmie osoba chora na coś innego, może on jej poważnie zaszkodzić, jest więc dla tej osoby złem. Dokładnie to samo można też powiedzieć o relacji między dwiema dowolnymi osobami. Zło i dobro nie są więc wewnętrznymi cechami ludzi, lecz również wynikają z relacji między nimi. Jeden i ten sam człowiek może równocześnie czynić dobro jednemu człowiekowi i zło drugiemu. Okradzenie bogacza i rozdanie jego własności biednym jest czynieniem zła bogatemu i dobra biednemu. Praktycznie każde zdarzenie między ludźmi ma taki charakter, gdyż zawsze można znaleźć tych, którzy na tym zyskają i tych, którzy na tym stracą.

Ten relatywizm etyczny w połączeniu z wcześniejszym determinizmem, doprowadził Spinozę do wniosku, że aktywne czynienie lub poszukiwanie dobra nie ma większego sensu i jedynym wysiłkiem, jaki warto podjąć w tym zakresie, jest osiągnięcie zrozumienia praw, według których działa substancja. Jest to, jak mówi sam Spinoza w ostatniej “propozycji” zawartej w Etyce: “wiedza o jedności łącząca harmonijnie umysł z całą Naturą, która, gdy zaakceptowana, daje jedynie możliwe szczęście”.